Za długi możesz trafić do więzienia

Statystyki prowadzone przez Krajowy Rejestr Dłużników pokazują jasno, że Polacy mają coraz większe problemy ze spłatą swoich zobowiązań. Zjawisko to dotyczy wielu różnych grup, niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania czy źródła dochodu. Eksperci podkreślają, że największy problem mają mieszkańcy niewielkich miejscowości, emeryci i osoby w wieku 22-25 lat. Długi rekordzistów wynoszą nawet ponad pół miliona złotych. Czy w związku z zaległościami finansowymi można trafić do więzienia? Kiedy i z jakiego powodu dłużnik być pociągnięty do odpowiedzialności karnej? Rozwiewamy wszelkie wątpliwości w tym zakresie.    

Czy za długi można iść do więzienia?

Wiele osób mających problemy finansowe szuka szybkiej i skutecznej pomocy. Korzystają z pożyczek oddłużeniowych lub zwracają się z prośbą o pomoc do znajomych czy rodziny. Jeszcze inni, nie mając pomysłu na to, jak wyjść z impasu, decydują się na pożyczki prywatne. Niewykluczone jednak, że żaden z wymienionych sposobów wychodzenia z długów nie będzie skuteczny. W przypadku pomocy świadczonej przez firmę pożyczkową musimy liczyć się z tym, że długi wzrosną jeszcze bardziej. Może tak się stać z uwagi na konieczne do zapłaty odsetki i opłaty dodatkowe. Czy wtedy, gdy wszystkie te narzędzia nie skłonią nas do spłaty długu – możemy zostać złapani przez policję i skazani na karę więzienia? W większości przypadków – nie. Osoba lub instytucja, która nie otrzyma pieniędzy na poczet długu, może zwrócić się o pomoc do sądu i komornika. Ten ostatni jest wysłannikiem wymiaru sprawiedliwości i ma wszelkie narzędzia, by odzyskać dług wierzyciela. Może przeprowadzić licytację majątku i na różne sposoby odzyskać jego pieniądze, nie ma jednak narzędzi, by posłać nierzetelnego płatnika do więzienia. Czy za długi można iść do więzienia? W kilku przypadkach. Tę kwestię definiuje polskie prawo. Artykuł 300 § 2 Kodeksu Karnego mówi jasno: „Kto w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” Postępowanie takie jest karane z uwagi na to, że jest świadomym uchylaniem się od spłaty zadłużenia, jednak osobie, która zwyczajnie ma problemy ze spłatą, nie grozi kara pozbawienia wolności.

Więzienie za długi – niezapłacone alimenty

Wiadomo, że istnieje kilka przewinień o naturze finansowej, za które grozi kara więzienia. Jednym z nich, wedle polskiego prawa, jest uchylanie się od płacenia alimentów. Ten, kto nie reguluje tych płatności w terminie, naraża się na karę pozbawienia wolności do lat 2. Zgodnie z nowelizacją wprowadzoną w czerwcu 2017 roku do aresztu może trafić ten, kto zalega ze spłatą przez co najmniej 3 miesiące. Kary można jednak uniknąć wtedy, gdy ureguluje się zasądzony dług w terminie 30 dni od otrzymania stosownego wezwania. Warto wspomnieć, że rekordzista w niechlubnym rankingu na najwyższą kwotę niezapłaconych alimentów ma do zapłacenia 668 tysięcy złotych.

Kara więzienia za długi – ukrywanie majątku

Zgodnie z literą polskiego prawa karze pozbawienia wolności podlega dłużnik ukrywający elementy majątku mogące posłużyć temu, by zaspokoić potrzeby wierzyciela. Innymi słowy, więzienie za długi grozi osobie, która mając świadomość swojego zadłużenia, robi wszystko, by go nie uregulować. Ten czyn zagrożony jest, zgodnie z art. 300 k.k. karą do 8 lat pozbawienia wolności. Ustawodawca opisał przy tym najpopularniejsze sposoby zatajania majątku i kary, z jakimi trzeba się liczyć. Przepisanie majątku na członka rodziny związane jest z karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Zaniżenie wynagrodzenia, czyli sytuacja, w której dłużnik uzgadnia z pracodawcą obniżenie wynagrodzenia do kwoty wolnej od zajęcia komorniczego i pozwala na to, by reszta jego pieniędzy była wypłacana „na czarno” – bez wprowadzania do ewidencji również jest karalne. Grozi za to odsiadka od 3 miesięcy do 5 lat. Z problemami musi liczyć się również ten, kto dokonuje fałszywych rozwodów lub sprzedaje część swojego majątku i ukrywa pieniądze, które zyskał na tej transakcji.

Za długi do więzienia

Należy podkreślić, że problemy z prawem może mieć także osoba, która ma dług wobec Skarbu Państwa. Mowa o oszustach podatkowych. Ten, kto ukrywa dochody i uszczupla tym samym kwotę należnego podatku, musi liczyć się z problemami z wymiarem sprawiedliwości. Grozi mu wówczas wysoka grzywna lub kara pozbawienia wolności. Zatargi z prawem może mieć również ten, kto starając się o pożyczkę, udzieli nieprawdziwych informacji na swój temat. Kwestię tę reguluje art. 297 § 1 Kodeksu Karnego: „kto, w celu uzyskania dla siebie lub kogoś innego, od banku lub jednostki organizacyjnej prowadzącej podobną działalność gospodarczą na podstawie ustawy albo od organu lub instytucji dysponujących środkami publicznymi – kredytu, pożyczki pieniężnej, poręczenia, gwarancji, akredytywy, dotacji, subwencji, potwierdzenia przez bank zobowiązania wynikającego z poręczenia lub z gwarancji lub podobnego świadczenia pieniężnego na określony cel gospodarczy, instrumentu płatniczego lub zamówienia publicznego, przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument albo nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wymienionego wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia, polega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.”

Kara za długi, jak widać, jest możliwa. Dotyczy osób działających w sposób świadomy na szkodę wierzyciela. Zwykły dłużnik, borykający się z trudnościami w spłacie zadłużenia, nie ponosi odpowiedzialności karnej.

Czy za długi trafisz do więzienia – zobacz artykuł. 

    Wybierz ile chcesz pożyczyć

    Wybierz czas spłaty w miesiącach

    mies.