Jakie zmiany przyniesie nowelizacja ustawy o przedawnieniu długu.

Polski rząd w dniu 16 stycznia 2018 roku przyjął projekt ustawy, której głównym celem ma być ochrona interesów dłużników. Zgodnie z jego treścią skróceniu ma ulec termin przedawnienia roszczeń. Czas egzekucji dawnego długu zostanie skrócony z 10 do 6 lat. Eksperci ostrzegają, że narzędzie to jest bronią obosieczną. Z jednej strony ochroni osoby zwlekające ze spłatą zadłużenia przed bezprawną egzekucją, z drugiej będzie miało też daleko idące konsekwencje dla firm zajmujących się windykacją należnych płatności.

Przedawnienie długu ustawa

Snując rozważania dotyczące przedawnienia długu, warto wyjaśnić, co oznacza ten termin.  Otóż jest to prawo, z którego może korzystać konsument zalegający z płatnościami. W dużym uproszczeniu przedawnienie to przywilej dłużnika, który może, w świetle polskiego prawa, uchylić się od uiszczenia opłat, z którymi zalegał. W świetle nowych przepisów uniknięcie spłaty będzie możliwe, jeśli nie upomni się o nią wierzyciel. Zgodnie z regulacjami obowiązującymi obecnie ten, kto żąda spłaty długu, może domagać się tego przed sądem przez 10 lat od momentu wystąpienia przedawnienia. Zgodnie z projektem nowej ustawy stworzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości windykator będzie miał jedynie 6 lat na walkę o odzyskanie pieniędzy.  Nowy przepis ułatwi życie dłużników, co chwalą specjaliści. Nowelizacja kodeksu cywilnego (gdy zacznie obowiązywać) sprawi, że dłużnicy będą mieć mniejsze problemy z nieuczciwymi firmami windykacyjnymi.

Przedawnienie długu

Z jednej strony w świetle nowych przepisów konsumenci będą mieć ułatwione życie. Z drugiej, firmy zajmujące się windykacją należności będą musiały sprostać cięższemu niż dotąd zadaniu. Ucierpieć mogą również przedsiębiorcy oczekujący na spłatę zaległych faktur. Te grupy z pewnością odczują niedobry wpływ nowych przepisów. Dodajmy, że konsekwencje projektowanych regulacji prawnych wpłyną na interesy pewnych grup konsumentów. Według obowiązującego dziś prawa dłużnik musi wnioskować do sądu o to, że jego dług uległ przedawnieniu i nie powinien być egzekwowany. Wierzyciel z kolei może wyjaśnić, że okres domagania się spłaty nie minął. Znowelizowane przepisy zmienią sytuację. Sąd nie będzie wymagał formalnego zarzutu kierowanego przez dłużnika wobec tego, kto żąda oddania długu. Zgodnie z proponowanym rozwiązaniem ten, kto chce zwrotu długu, będzie musiał udowodnić przed sądem, że jego żądanie nie uległo przedawnieniu i jest aktualne. Sąd będzie musiał wówczas zbadać tę kwestię z urzędu. Jeśli uzna, że termin wygasł, powództwo zostanie oddalone, a dłużnik zostanie zwolniony z obowiązku spłaty przedawnionego długu.

Przedawnienie roszczeń

Wiadomo, że nowe przepisy (jeśli wejdą w życie) uderzą w przedsiębiorców trudniących się odzyskiwaniem długów. Będą równocześnie chronić osoby zalegające ze spłatą zobowiązań. Nie zmienią się przy tym zapisy związane z roszczeniami w obrębie prowadzonej działalności gospodarczej oraz pobierania czynszu najmu i dzierżawy. Termin przedawnienia w tym przypadku dalej będzie wynosił 3 lata. Dodajmy, że istotnym argumentem przemawiającym za wprowadzeniem nowych przepisów wobec osób fizycznych jest to, że po zbyt długim czasie trudno udowodnić zarówno istnienie roszczenia, jak i fakt jego wygaśnięcia. Proponowane rozwiązanie ma zatem przede wszystkim dyscyplinować obydwie strony transakcji do podejmowania szybszych i bardziej zdecydowanych działań w zakresie uregulowania płatności. Spełniałoby również inne, ważne zadanie. Ukróciłoby proceder stosowany przez niektóre firmy windykacyjne. Te wykorzystują nieświadomość dłużników i skupują przedawnione roszczenia, licząc, że ludzie zwlekający ze spłatą nie upomną się przed sądem, że doszło do przedawnienia. Na razie nieświadomy konsument nie wnosząc pozwu sądowego odnośnie do przedawnienia długu, musi zgodnie z powództwem wniesionym przez windykatora, spłacić dług. Nowe przepisy miałyby to zmienić. Wniosek do sądu musi wnieść ten, kto chce odzyskać pieniądze. Sąd ma być wówczas zobowiązany do zbadania pozwu osoby ubiegającej się o spłatę zadłużenia. Jeśli ta okaże się bezzasadna – sprawa uznana zostanie za niebyłą. Zmianie ma ulec też sposób naliczania przedawnienia. Miałoby ono kończyć się wraz z upływem ostatniego dnia roku kalendarzowego. Terminy przedawnienia byłyby zatem wydłużone.  

Przedawnienie długu bankowego

Zgodnie ze zmienionymi przepisami prawa wprowadzone miałyby zostać nowe regulacje w zakresie egzekucji należności z konta bankowego. Na razie w chwili, gdy zarządzona jest egzekucja sądowa lub administracyjna z rachunku bankowego – konsument nie ma wyjścia i nie może się bronić. Jego rachunek zajmowany jest drogą elektroniczną. Banki są zobowiązane do tego, by zasądzoną kwotę przekazać na rzecz wierzyciela. Dłużnik nie ma prawa do obrony swojego stanowiska i staje się bezsilny wobec polskiego prawa. Jest tak nawet w przypadku, gdy zajęcie jest bezzasadne. Zgodnie z nowymi przepisami zasądzona kwota trafi do osoby lub instytucji ubiegającej się o zapłatę dopiero po upływie 7 dni. To czas, w którym dłużnik ma prawo dowodzić niesłuszności uszczuplenia swojego konta bankowego. Użycie tego narzędzia nie będzie jednak możliwe w czasie zajęcia środków na poczet alimentów czy renty na rzecz osoby, której należy takie świadczenie wypłacać. W tych sytuacjach komornik ma prawo bezzwłocznie przekazywać zasądzoną kwotę. Dobro dzieci i osób poszkodowanych jest w tym przypadku ważniejsze niż przywileje dłużnika. Ustawa musi teraz trafić do Senatu.

Przepisy proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie weszły jeszcze w życie. Muszą zostać zaakceptowane przez Izbę Wyższą Parlamentu. Jeśli tak się stanie, zaczną obowiązywać w ciągu 30 dni od przegłosowania ustawy.

    Wybierz ile chcesz pożyczyć

    Wybierz czas spłaty w miesiącach

    mies.